+++ Powinniśmy robić podobnie, kiedy jesteśmy niscy, kiedy mamy wąskie serce i mało miłości: trzeba wspiąć się na drzewo przenajświętszego krzyża i wtedy ujrzymy, dotkniemy Boga. Tam znajdziemy ogień Jego niewysłowionej miłości, która popchnęła Go aż do zgorszenia krzyża, która Go wywyższyła i napełniła Go żywym głodem i pragnieniem czci Ojca oraz naszego zbawienia... Jeśli pragniemy, jeśli nasze zaniedbania nam w tym nie przeszkodzą, możemy - wspinając się na drzewo krzyża, wypełnić w nas to słowo, które wyszło z ust Prawdy: „A Ja, gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystko do siebie” (J 12,32 Wlg). Bowiem kiedy dusza tak się wznosi, widzi korzyści dobroci i mocy Ojca..., widzi łaskawość i obfitość Ducha Świętego, to znaczy, tej niewytłumaczalnej miłości, która przytrzymuje Jezusa na drzewie krzyża. Gwoździe i więzy nie mogłyby go tam zatrzymać - jedynie miłość... Wejdź na to przenajświętsze drzewo, gdzie znajdują się dojrzałe owoce wszelkich cn...