O Serce Jezusa, Ty dałeś przebić się włócznią aby pokazać mi nadmiar Twojej miłości i aby stać się mieszkaniem mojej duszy. Jezu, poprzez ranę w Twoim otwartym boku, wprowadź jak najprędzej moją duszę w tajemnicę Twego najmilszego i umiłowanego Serca, aby została oczyszczona, upiększona, aby rozpłomieniła się Twoją miłością i myślała tylko o tym, by kochać Ciebie, mój ukrzyżowany Boże.
Apostolstwo, które szczególnie dziś, w naszych czasach, bardzo jest pożądane, potrzebne i skuteczne, to apostolstwo uśmiechu . Uśmiech na twojej twarzy wywołuje uśmiech na innych twarzach, a z uśmiechem wstępuje do duszy trochę radości, trochę ciepła, trochę ufności. Uśmiech rozprasza chmury nagromadzone w duszy. Krzyż to źródło łaski, źródło miłości, źródło zasług, jeżeli umiemy go dobrze przyjmować i dźwigać i jeżeli z krzyża zrobimy sobie przyjaciela, kochanego towarzysza naszej ziemskiej wędrówki. Nie sztuka znosić jednorazowe wielkie cierpienie, ale sztuka cierpieć dzień w dzień, prawie beznadziejnie, cierpieć przez długie miesiące, lata, nie widząc końca próby, a przy tym nie upadać na duchu, nie narzekać, nie zniechęcać się, nie buntować się – to dopiero cnota wielka, wspaniała. Świat dzisiejszy goni za rozrywkami, zabawami, szuka gorączkowo wesela, b...

Komentarze
Prześlij komentarz