Jezu, ukrzyżowany za nas, oddany Ojcu bezgranicznie, zwłaszcza w chwili swojego największego cierpienia, wraz ze św. Jadwigą modlimy się za chorych i cierpiących pod ciężarem swojego życia. Wielu z nich znajduje się w sytuacji bez wyjścia, nie potrafią przyjąć i unieść krzyża, jaki spadł na nich z Twojej odwiecznej woli. Prosimy Cię, Panie, przez cierpienia, jakie przeżywała na ziemi św. Jadwiga, zarówno służąc chorym jak i dźwigając swój własny krzyż, ulżyj wszystkim cierpiącym, dodaj im sił, uświęć ich cierpienie. Niech się ono stanie dla nich drogą ku świętości zbawionych, aby kiedyś mogli przebywać z Tobą i królować na wieki. Amen.
Apostolstwo, które szczególnie dziś, w naszych czasach, bardzo jest pożądane, potrzebne i skuteczne, to apostolstwo uśmiechu . Uśmiech na twojej twarzy wywołuje uśmiech na innych twarzach, a z uśmiechem wstępuje do duszy trochę radości, trochę ciepła, trochę ufności. Uśmiech rozprasza chmury nagromadzone w duszy. Krzyż to źródło łaski, źródło miłości, źródło zasług, jeżeli umiemy go dobrze przyjmować i dźwigać i jeżeli z krzyża zrobimy sobie przyjaciela, kochanego towarzysza naszej ziemskiej wędrówki. Nie sztuka znosić jednorazowe wielkie cierpienie, ale sztuka cierpieć dzień w dzień, prawie beznadziejnie, cierpieć przez długie miesiące, lata, nie widząc końca próby, a przy tym nie upadać na duchu, nie narzekać, nie zniechęcać się, nie buntować się – to dopiero cnota wielka, wspaniała. Świat dzisiejszy goni za rozrywkami, zabawami, szuka gorączkowo wesela, b...

Komentarze
Prześlij komentarz