Przejdź do głównej zawartości

Różaniec ze św. Teresą od Dzieciątka Jezus



TAJEMNICE RADOSNE

I. Zwiastowanie

Bóg często domaga się jedynie naszej woli.
Rzeczą naszą zatem jest zaprzeć się siebie,
a oddać całkowicie duszę naszą wielkiemu Bogu.
Obojętne wówczas, że brak jej wszelkich darów,
które błyszczą na zewnątrz, skoro wewnątrz
jaśnieje pełnym blaskiem chwały Król królów!…
Jakże wielką musi być dusza, aby pomieścić Boga!

II. Nawiedzenie św. Elżbiety

Kiedy kogoś naprawdę kochamy, cieszymy się,
ze szczęścia osoby kochanej i ponosimy wszelkie ofiary,
by jej tego szczęścia przysporzyć.
Serce, które kocha, pracuje z miłością, to znaczy,
z zapałem: biegnie, leci, nie widzi nic niemożliwego
i nic go nie zatrzyma. Jakże nie kochać Cię,
Maryjo, pełna Miłości i pokory!

III. Narodzenie Pana Jezusa

Jezus, słodkie małe Dzieciątko,
w jednej chwili zmienił noc mojej duszy
w strumienie światła… Tej nocy, w której
z miłości ku mnie stał się słabym
i cierpiącym, uczynił mnie silną i odważną…
On, Król chwały, który siedzi na prawicy Ojca,
włada Cherubinami! Przyszedł na ziemię,
by szukać grzeszników.

IV. Ofiarowanie w świątyni

Moja słabość ośmiela mnie, by oddać się jako
Ofiara Twojej Miłości, o Jezu!
Niegdyś Bóg mocny i potężny przyjmował
tylko ofiary czyste i bez skazy.
Dla zadośćuczynienia Sprawiedliwości Bożej
trzeba było ofiar doskonałych,
lecz prawo lęku ustąpiło prawu Miłości…
O Jezu, wiem, że za miłość płaci się tylko miłością.

V. Odnalezienie Pana Jezusa

Pan Bóg dał mi zrozumieć, że są dusze,
na które w miłosierdziu swoim czeka nieznużenie,
którym udziela swego światła stopniowo,
toteż strzegłam się bardzo,
by nie wyprzedzić Jego godziny i oczekiwałam cierpliwie,
aż Jezus pozwoli jej nadejść.
“Nikt – powiedział Jezus – nie może przyjść
do Mnie, jeśli mój Ojciec, który Mnie posłał,
nie pociągnie go”…
TAJEMNICE ŚWIATŁA

I. Chrzest w Jordanie

O Jezu, mój Boski Oblubieńcze;
obym nigdy nie utraciła drogiej szaty
mego Chrztu! O mój Boże, Trójco błogosławiona,
pragnę Cię kochać i starać się,
by Cię kochano… Pragnę wypełnić doskonale
Twoją wolę i osiągnąć ten stopień chwały,
który przygotowałeś mi w swym Królestwie…

II. Wesele w Kanie Galilejskiej

Jezus dla swych zaufanych przyjaciół
nie czynił cudów, zanim nie wypróbował ich wiary.
Na godach w Kanie, kiedy Najświętsza Panna
prosiła Jezusa, by dopomógł Gospodarzowi domu,
czyż nie odpowiedział, że Jego godzina
jeszcze nie nadeszła?…
Ale po próbie – jakaż nagroda!
Woda zmienia się w wino…

III. Głoszenie królestwa Bożego

W jaki sposób Jezus miłował swych uczniów?
Nie mogły Go pociągnąć ich zalety naturalne;
nieskończona odległość dzieliła
Go od nich. Mimo to Jezus nazywa ich
swymi przyjaciółmi. Chce, ażeby panowali z Nim
razem w Królestwie Jego Ojca i pragnie
umrzeć na krzyżu, aby im to Królestwo otworzyć.

IV. Przemienienie na górze Tabor

Pragnę być świętą, czuję jednak moją słabość
i proszę Cię, o mój Boże, Ty sam bądź moją świętością.
Skoro dałeś mi swego jedynego Syna,
by stał się moim Zbawicielem
i Oblubieńcem, to nieskończone skarby Jego zasług
i do mnie należą, ofiaruję je Tobie z radością, błagając,
abyś patrzył na mnie już tylko przez
Jego Serce gorejące Miłością.

V. Ustanowienie Eucharystii

Jezu, Pokarmie Niebieski – tajemnico Miłości!
– jesteś moim codziennym Chlebem!…
Dziewico Maryjo, przemień moje serce
w czysty i piękny korporał,
by mogło przyjąć białą Hostię,
w której kryje się cichy Baranek.
                         
TAJEMNICE BOLESNE

I. Modlitwa w Ogrójcu

Największym zwycięstwem jest
zwyciężać siebie samego.
Uczyńmy z naszego życia ofiarę nieustanną,
męczeństwo miłości, aby pocieszyć Jezusa.
On chce tylko jednego spojrzenia,
jednego westchnienia, które będzie wyłącznie
dla Niego samego. Niech wszystkie chwile naszego
życia będą dla Niego.

II. Biczowanie

To bardzo przykre, gdy patrzą na nas ze śmiechem,
kiedy cierpimy. Ale myślę, że tak patrzono
na Pana Jezusa. Za jedno z radością zniesione
cierpienie będziemy przez całą wieczność
lepiej miłowali Dobrego Boga! A cierpiąc,
można zbawiać dusze.
Cierpienie będzie mogło sięgnąć granic najwyższych,
ale jestem pewna, że Bóg nigdy mnie nie opuści.

III. Cierniem ukoronowanie

Aby być oblubienicą Jezusa, trzeba upodobnić
się do Jezusa. Jezus jest cały skrwawiony,
cierniem ukoronowany.
Jak trudno żyć, zostawać na tym
padole goryczy i trwogi.
Ale jutro, za godzinę, przybijemy do przystani.
Jakież szczęście! Ach!
Jakże błogo będzie kontemplować
twarzą w twarz – wieczność.

IV. Dźwiganie krzyża

Krzyż Jezusa towarzyszył mi od kolebki,
ale On pozwolił mi umiłować z pasją ten krzyż.
Sprawiał zawsze, że pragnęłam tego,
co chciał mi dać. Ofiarujmy chętnie
nasze cierpienia Jezusowi
dla zbawienia biednych dusz.
Jezus chce uzależnić ich zbawienie
od jednego westchnienia
naszego serca. Co za tajemnica!

V. Ukrzyżowanie

Ja nie umieram, wstępuję w życie.
Nie żal mi życia ziemskiego. Moje serce pragnie
wód życia wiecznego. Wstąpię do miejsca
zamieszkania wybranych.Ujrzę piękno,
którego ludzkie oko nie widziało, usłyszę symfonię,
której ucho nigdy nie słyszało, doznam radości,
których serce nigdy nie zakosztowało.
                                    
 TAJEMNICE CHWALEBNE

I. Zmartwychwstanie

Życie to tylko sen. Wkrótce przebudzimy się
i wtedy jakaż radość! Im większe są nasze cierpienia,
tym większa nasza chwała nieskończona.
I aby ją zdobyć, nie trzeba koniecznie dokonywać
dzieł rzucających się w oczy.
Wystarczy ukryć się i praktykować cnotę tak,
by nie wiedziała lewica, co czyni prawica.

II. Wniebowstąpienie

Choć jesteś, Jezu, przy mnie o każdej porze,
pragnę Cię jednak ujrzeć bez cienia żadnego.
Nie ukrywaj przede mną swej Twarzy promiennej
dnia dzisiejszego. Ach, gdyby Jezus zechciał
ukazać się wszystkim duszom wraz
ze swymi niewysłowionymi darami,
bez wątpienia żadna z nich nie wzgardziłaby Nim.
Ale On nie chce, żebyśmy Go miłowali dla Jego darów.
On sam winien być naszą nagrodą.

III. Zesłanie Ducha Świętego

Jakże różne są drogi, którymi Pan prowadzi dusze!
W życiu świętych dostrzegamy, że wielu nie
pozostawiło po sobie żadnego pisma.
Inni przeciwnie, wzbogacili Kościół swymi
objawieniami, nie lękając się wyjawiać tajemnic Króla,
aby tylko dusze lepiej Go poznały i mocniej ukochały.
Którzy z nich są milsi dobremu Bogu?
Jedni i drudzy, ponieważ wszyscy oni
postępowali pod działaniem
Ducha Świętego, a Pan rzekł: szczęśliwy
sprawiedliwy, bo pozyska dobro.

IV. Wniebowzięcie Maryi

Jaka to radość pomyśleć, że Najświętsza Dziewica
jest naszą Matką! Czego się mamy lękać?
Ona przecież nas kocha, zna naszą słabość.
Maryjo, zanurzam się w kontemplacji Ciebie
i odkrywam ogrom miłości w Twoim sercu.
Cały mój lęk znika w Twoim matczynym spojrzeniu.
W Nim potrafię płakać i cieszyć się.

V. Ukoronowanie Matki Bożej 

Najświętsza Dziewico, słodka Gwiazdo,
która promieniujesz Jezusem i która
pomagasz mi z Nim się łączyć. Matko,
pozwól, abym się schroniła
pod Twój płaszcz. Maryjo,
chcę żyć z Tobą, chcę żyć tak jak Ty,
chcę kroczyć z Tobą każdego dnia.


(http://www.karmel.pl/hagiografia/martin/alencon/baza.php?id=01)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

MYŚLI ŚW. URSZULI LEDÓCHOWSKIEJ

Apostolstwo, które szczególnie dziś, w naszych czasach, bardzo jest pożądane, potrzebne i skuteczne, to   apostolstwo uśmiechu . Uśmiech na twojej twarzy wywołuje uśmiech na innych twarzach, a z uśmiechem wstępuje do duszy trochę radości, trochę ciepła, trochę ufności. Uśmiech rozprasza chmury nagromadzone w duszy. Krzyż to źródło łaski, źródło miłości, źródło zasług, jeżeli umiemy go dobrze przyjmować i dźwigać i jeżeli z krzyża zrobimy sobie przyjaciela, kochanego towarzysza naszej ziemskiej wędrówki.                  Nie sztuka znosić jednorazowe wielkie cierpienie, ale sztuka cierpieć dzień w dzień, prawie beznadziejnie, cierpieć przez długie miesiące, lata, nie widząc końca próby, a przy tym nie upadać na duchu, nie narzekać, nie zniechęcać się, nie buntować się – to dopiero cnota wielka, wspaniała. Świat dzisiejszy goni za rozrywkami, zabawami, szuka gorączkowo wesela, b...

MODLITWA O UZDROWIENIE

Panie Jezu, staję przed Tobą taki jaki jestem. Przepraszam za moje grzechy, żałuję za nie, proszę przebacz mi. W Twoje Imię przebaczam wszystkim cokolwiek uczynili przeciwko mnie. Wyrzekam się szatana, złych duchów i ich dzieł. Oddaję się Tobie Panie Jezu całkowicie teraz i na wieki. Zapraszam Cię do mojego życia, przyjmuję Cię jako mojego Pana, Boga i Odkupiciela. Uzdrów mnie, odmień mnie, wzmocnij na ciele, duszy i umyśle. Przybądź Panie Jezu, osłoń mnie Najdroższą Krwią Twoją i napełnij Swoim Duchem Świętym. Kocham Ciebie Panie Jezu. Dzięki Ci składam. Pragnę podążać za Tobą każdego dnia w moim życiu. Amen. Maryjo Matko moja, Królowo Pokoju, Święty Romanie z Kondat, patronie chorych psychicznie,, Wszyscy Aniołowie i Święci, proszę przyjdźcie mi ku pomocy. Amen Fr. Peter Rookey Odmawiaj tę modlitwę z wiarą, bez względu na to jak się czujesz. Kiedy dojdziesz do takiego stanu, że będziesz szczerze pojmował każde słowo całym swoim s...

NOWENNA DO O. WENANTEGO KATARZYŃCA (POLSKIEGO SZARBELA)

W trakcie krótkiego życia o . Wenanty Katarzyniec  pomógł Maksymilianowi Kolbe stworzyć media katolickie i objawił się jako wielki kaznodzieja. Zapewnił jednak swoich współbraci, że najwięcej uczyni… po śmierci. Tak też się stało. Problem ze znalezieniem pracy, kupno samochodu, spłata wysokiego kredytu, kłopoty biznesowe, a także uciążliwe dolegliwości zdrowotne – wielu świadków potwierdza, że ten pochowany w Kalwarii Pacławskiej zakonnik skutecznie rozwiązuje każdą sprawę. Ci, którym pomógł nie mają wątpliwości: Wenanty jest taki jak święty Szarbel. Kim jest tajemniczy przyjaciel Maksymiliana Kolbego? Tomasz P. Terlikowski podąża śladami Sługi Bożego Wenantego Katarzyńca i przekonuje: ten cichutki zakonnik pokaże, jak wielkim jest orędownikiem!   „Nie zapomnę nigdy skromności, jaka tchnęła z całej postaci Wenantego.” Św. Maksymilian M. Kolbe Nowenna  do Trójcy Przenajświętszej o uproszenie łask za wstawiennictwem sługi Bożego o. W...