Błogosławiona Salomeo, wierna naśladowniczko cichego Baranka, Jezusa Chrystusa! Któraś za Jego przykładem tak łagodnie i spokojnie znosiła wszelkie przeciwności życia. Na krzywdę i wzgardę ze strony ludzi nie oburzałaś się nigdy, ale w milczeniu, z cichością i poddaniem się woli Bożej przyjmowałaś każdą niewdzięczność i niesprawiedliwość. Tyś nie traciła nigdy wewnętrznej równowagi ducha, zawsze byłaś jednostajna, łagodna i cicha. Oddal i ode mnie wszelki gniew, zapalczywość i chęć odwetu. Uproś mi spokój i cichość w codziennych próbach życia, abym przez to zasłużyła sobie kosztować wiecznego pokoju w królestwie niebieskim. Amen.
Apostolstwo, które szczególnie dziś, w naszych czasach, bardzo jest pożądane, potrzebne i skuteczne, to apostolstwo uśmiechu . Uśmiech na twojej twarzy wywołuje uśmiech na innych twarzach, a z uśmiechem wstępuje do duszy trochę radości, trochę ciepła, trochę ufności. Uśmiech rozprasza chmury nagromadzone w duszy. Krzyż to źródło łaski, źródło miłości, źródło zasług, jeżeli umiemy go dobrze przyjmować i dźwigać i jeżeli z krzyża zrobimy sobie przyjaciela, kochanego towarzysza naszej ziemskiej wędrówki. Nie sztuka znosić jednorazowe wielkie cierpienie, ale sztuka cierpieć dzień w dzień, prawie beznadziejnie, cierpieć przez długie miesiące, lata, nie widząc końca próby, a przy tym nie upadać na duchu, nie narzekać, nie zniechęcać się, nie buntować się – to dopiero cnota wielka, wspaniała. Świat dzisiejszy goni za rozrywkami, zabawami, szuka gorączkowo wesela, b...
Komentarze
Prześlij komentarz