O, Bartłomieju, w niebiosach jaśniejesz wśród Apostołów; wysłuchaj teraz tej pieśni i przyjmij nasze modlitwy. Na Ciebie z wielką miłością Jezus skierował swe oczy bo widział w Tobie człowieka o sercu szczerym i czystym. Głoszony słowem proroków, przez długie wieki wzywany, objawił Mesjasz się tobie, a Tyś Go przyjął z radością. Pomiędzy Panem a Tobą zawarte ścisłe przymierze: po trudach drogi krzyżowej otrzymasz w niebie nagrodę. Chrystusa, Władcy wszechświata jesteś Apostołem oraz przyjacielem; dla Mistrza żyjesz, a ludzi przez Mistrza życie umacniasz. Wszechmogący Boże, utwierdź w nas szczerą wiarę, która łączyła świętego Bartłomieja Apostoła z Twoim Synem, i spraw za jego wstawiennictwem, aby Twój Kościół stał się dla wszystkich narodów sakramentem zbawienia. Niech Bóg, którego wielbimy, przez Twoje wielkie zasługi wprowadzi nas do ojczyzny i wiecznym szczęściem obdarzy. Amen.
Apostolstwo, które szczególnie dziś, w naszych czasach, bardzo jest pożądane, potrzebne i skuteczne, to apostolstwo uśmiechu . Uśmiech na twojej twarzy wywołuje uśmiech na innych twarzach, a z uśmiechem wstępuje do duszy trochę radości, trochę ciepła, trochę ufności. Uśmiech rozprasza chmury nagromadzone w duszy. Krzyż to źródło łaski, źródło miłości, źródło zasług, jeżeli umiemy go dobrze przyjmować i dźwigać i jeżeli z krzyża zrobimy sobie przyjaciela, kochanego towarzysza naszej ziemskiej wędrówki. Nie sztuka znosić jednorazowe wielkie cierpienie, ale sztuka cierpieć dzień w dzień, prawie beznadziejnie, cierpieć przez długie miesiące, lata, nie widząc końca próby, a przy tym nie upadać na duchu, nie narzekać, nie zniechęcać się, nie buntować się – to dopiero cnota wielka, wspaniała. Świat dzisiejszy goni za rozrywkami, zabawami, szuka gorączkowo wesela, b...

Komentarze
Prześlij komentarz