Przejdź do głównej zawartości

OBY MOJE ŻYCIE BYŁO HYMNEM BOSKIEJ MIŁOŚCI




O mój Jezu, wzdycham do Ciebie i wyśpiewuję słodko boski hymn Twojej miłości, ale nie chcę czekać, nie, by go śpiewać dopiero przy wejściu do nieba; przez nieskończone miłosierdzie proszę, o słodki Panie, Ojcze, Mistrzu i Zbawicielu, byś mi łaskawie pozwolił rozpocząć ten słodki śpiew tu na ziemi, o Panie, w tej przestrzeni między wodami a niebem - z tego niezmierzonego Atlantyku, który mi tyle mówi o Twojej potędze i Twojej dobroci.
Spraw, o mój Boże, żeby całe moje życie było całopalną ofiarą, hymnem, wzniosłym śpiewem Boskiej miłości i całkowitego mojego oddania z miłości Tobie, o Panie i Twojemu świętemu Kościołowi, Twojemu Namiestnikowi na ziemi, Twoim Biskupom i wszystkim moim braciom.
Oby to moje biedne życie było jedynym śpiewem Boskiej miłości na ziemi, ponieważ chcę, żeby dzięki łasce, o Panie, był on także śpiewem Boskiej miłości w niebie.
Spraw, o Jezu, żeby iskierka tego Boskiego ognia, który płonął w piersiach Twoich świętych, który spalał z miłości Franciszka z Asyżu, „całkowicie serafickiego z żaru”, zstąpił na mnie i na wszystkich moich braci, o Miłości Jezusie, i na zawsze słodko nas zjednoczył z Tobą i udzielił życia i błogosławieństwa.
Od Ciebie, Jezu, Miłości i życie moje; od Ciebie Ukrzyżowanego, o mój Panie; od Ciebie, Eucharystio; od Ciebie nieskończona Miłości; od Ciebie Głowo i Boskie Miłosierdzie niech zstąpi obficie i się rozprzestrzeni (miłość) na mnie grzesznika i na wszystkich moich braci; niech się rozprzestrzeni jak światło słońca, któremu Ty każesz świecić nad dobrymi i złymi - jak słońce i jeszcze bardziej niech się rozprzestrzeni nad wszystkimi fala Twej miłości, która by nas oczyściła, przeniknęła i przeobraziła, tak żebyśmy zanurzeni w Tobie, o mój Boże - Oceanie Miłości, nieskończonym Oceanie Światła i Piękna, co nas czyni bardziej sławnymi od gór Hermonu i Syjonu - wychwalali zawsze miłosierdzie Pana i byli pobłogosławieni przez Ojca, Syna i Ducha Świętego!

(por. L I, 425-426).

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

MYŚLI ŚW. URSZULI LEDÓCHOWSKIEJ

Apostolstwo, które szczególnie dziś, w naszych czasach, bardzo jest pożądane, potrzebne i skuteczne, to   apostolstwo uśmiechu . Uśmiech na twojej twarzy wywołuje uśmiech na innych twarzach, a z uśmiechem wstępuje do duszy trochę radości, trochę ciepła, trochę ufności. Uśmiech rozprasza chmury nagromadzone w duszy. Krzyż to źródło łaski, źródło miłości, źródło zasług, jeżeli umiemy go dobrze przyjmować i dźwigać i jeżeli z krzyża zrobimy sobie przyjaciela, kochanego towarzysza naszej ziemskiej wędrówki.                  Nie sztuka znosić jednorazowe wielkie cierpienie, ale sztuka cierpieć dzień w dzień, prawie beznadziejnie, cierpieć przez długie miesiące, lata, nie widząc końca próby, a przy tym nie upadać na duchu, nie narzekać, nie zniechęcać się, nie buntować się – to dopiero cnota wielka, wspaniała. Świat dzisiejszy goni za rozrywkami, zabawami, szuka gorączkowo wesela, b...

NOWENNA DO O. WENANTEGO KATARZYŃCA (POLSKIEGO SZARBELA)

W trakcie krótkiego życia o . Wenanty Katarzyniec  pomógł Maksymilianowi Kolbe stworzyć media katolickie i objawił się jako wielki kaznodzieja. Zapewnił jednak swoich współbraci, że najwięcej uczyni… po śmierci. Tak też się stało. Problem ze znalezieniem pracy, kupno samochodu, spłata wysokiego kredytu, kłopoty biznesowe, a także uciążliwe dolegliwości zdrowotne – wielu świadków potwierdza, że ten pochowany w Kalwarii Pacławskiej zakonnik skutecznie rozwiązuje każdą sprawę. Ci, którym pomógł nie mają wątpliwości: Wenanty jest taki jak święty Szarbel. Kim jest tajemniczy przyjaciel Maksymiliana Kolbego? Tomasz P. Terlikowski podąża śladami Sługi Bożego Wenantego Katarzyńca i przekonuje: ten cichutki zakonnik pokaże, jak wielkim jest orędownikiem!   „Nie zapomnę nigdy skromności, jaka tchnęła z całej postaci Wenantego.” Św. Maksymilian M. Kolbe Nowenna  do Trójcy Przenajświętszej o uproszenie łask za wstawiennictwem sługi Bożego o. W...

MODLITWA O UZDROWIENIE

Panie Jezu, staję przed Tobą taki jaki jestem. Przepraszam za moje grzechy, żałuję za nie, proszę przebacz mi. W Twoje Imię przebaczam wszystkim cokolwiek uczynili przeciwko mnie. Wyrzekam się szatana, złych duchów i ich dzieł. Oddaję się Tobie Panie Jezu całkowicie teraz i na wieki. Zapraszam Cię do mojego życia, przyjmuję Cię jako mojego Pana, Boga i Odkupiciela. Uzdrów mnie, odmień mnie, wzmocnij na ciele, duszy i umyśle. Przybądź Panie Jezu, osłoń mnie Najdroższą Krwią Twoją i napełnij Swoim Duchem Świętym. Kocham Ciebie Panie Jezu. Dzięki Ci składam. Pragnę podążać za Tobą każdego dnia w moim życiu. Amen. Maryjo Matko moja, Królowo Pokoju, Święty Romanie z Kondat, patronie chorych psychicznie,, Wszyscy Aniołowie i Święci, proszę przyjdźcie mi ku pomocy. Amen Fr. Peter Rookey Odmawiaj tę modlitwę z wiarą, bez względu na to jak się czujesz. Kiedy dojdziesz do takiego stanu, że będziesz szczerze pojmował każde słowo całym swoim s...